Uchwała Nr ZO/018/26u z dnia 11 lutego 2026 roku Zespołu Odwoławczego w sprawie rozpatrzenia odwołania od uchwały z dnia 3 grudnia 2025 roku Nr ZO/103/25u
Zespół Odwoławczy Komisji Etyki Reklamy, działającej przy Związku Stowarzyszeń Rada Reklamy, w składzie:
- Anna Koszur – przewodnicząca
- Joanna Łodygowska – członkini
- Teresa Wierzbowska – członkini
na posiedzeniu w dniu 11 lutego 2026 roku po rozpatrzeniu odwołania od uchwały z dnia 3 grudnia 2025 roku o sygnaturze ZO/103/25u w sprawie skargi konsumenta o sygn. akt KER/206/25 dotyczącej reklamy usługi sprawdzania historii pojazdu, złożonego na podstawie pkt 58 Regulaminu Rozpatrywania Skarg przez Motocontroler sp. z o.o. z siedzibą w Krakowie,
postanawia
odwołanie uwzględnić.
Uzasadnienie
W skardze skierowanej do Komisji Etyki Reklamy (dalej także: „KER”) konsument (dalej także: „Skarżący”) wskazał, że Motocontroler sp. z o.o. z siedzibą w Krakowie (dalej także: „Skarżona”) stosowała reklamę wprowadzającą w błąd.
Uchwałą z dnia 3 grudnia 2025 roku (dalej także: „Uchwała”) Zespół Orzekający (dalej także: „ZO”) uznał, że skarżony przekaz narusza zasady etyki wyrażone w Kodeksie Etyki Reklamy.
ZO dokonał oceny z perspektywy odbiorcy, jakim jest przeciętny konsument, który jest dostatecznie dobrze poinformowany, uważny i ostrożny; oceny dokonuje się z uwzględnieniem czynników społecznych, kulturowych, językowych i przynależności danego konsumenta do szczególnej grupy konsumentów, przez którą rozumie się dającą się jednoznacznie zidentyfikować grupę konsumentów, szczególnie podatną na oddziaływanie reklamy lub na produkt, którego reklama dotyczy, ze względu na szczególne cechy, takie jak wiek, niepełnosprawność fizyczna lub umysłowa (art. 3 lit. h Kodeksu Etyki Reklamy).
ZO określił, że odbiorcą skarżonej reklamy jest osoba zainteresowana sprawdzeniem historii pojazdu. Jest to niejednorodna grupa, składająca się z osób w różnym wieku, wykształceniu, miejscu zamieszkania i doświadczeniu życiowym. Należy zatem przyjąć, że przeciętnym konsumentem w niniejszej sprawie jest konsument, który jest świadomy przekazywanych mu treści. Jednocześnie jednak nie jest specjalistą w dziedzinie motoryzacji, sprzedaży i marketingu, a na sugestię przekazów reklamowych jest podatny w sposób umiarkowany.
W ocenie Zespołu Orzekającego skarżony przekaz został wykonany z uchybieniem należytej staranności i wprowadzał odbiorcę w błąd. W komunikacie widocznym na stronie głównej znajdowało się hasło: „Historia pojazdu po VIN” oraz wyjaśnienie: „Sprawdź za darmo czy auto, które chcesz kupić – miało jakąś szkodę”. Zdaniem ZO wskazana informacja budowała u przeciętnego konsumenta uzasadnione oczekiwanie, że otrzyma on informacje dotyczące pełnej historii pojazdu bez ponoszenia kosztów. Tymczasem, po podaniu numeru VIN, użytkownik otrzymywał jedynie informację, czy pojazd posiada odnotowane szkody oraz – w przypadku zaistnienia szkód – informację, że pełny raport (czyli faktyczna historia pojazdu) jest płatny.
ZO podkreślił, że przeciętny konsument, odczytując najbardziej wyeksponowane hasło reklamowe, tj. „Historia pojazdu po VIN”, oczekuje dostępu do wszystkich istotnych informacji o przeszłości pojazdu w postaci szkód (zgodnie też z samą nazwą strony internetowej Skarżonej: historiaszkod.pl). Nie koryguje tego wrażenia zawarcie pod ww. hasłem informacji „Sprawdź za darmo czy auto, które chcesz kupić – miało jakąś szkodę”. Konsument skupi swoją uwagę w pierwszej kolejności na słowach „za darmo”, które to sformułowanie (obok „gratis” ) jest najbardziej nośnym i wpływającym na postrzeganie oferty przez konsumentów chwytem neuromarketingowym. Dalsza część zdania „czy auto (…) miało jakąś szkodę” jest rozumiane przez konsumentów jako udostępnienie pełniej informacji o szkodach, nie zaś jedynie o tym, czy miały one miejsce. Zgodnie z doświadczeniem życiowym należy bowiem stwierdzić, że konsument nie traktuje dostarczenia informacji jedynie o fakcie istnienia szkód pojazdu jako odrębnej usługi (czy to płatnej czy bezpłatnej). Dodatkowo należy zwrócić uwagę, że słowa „za darmo” i „miało jakąś szkodę” były napisane czcionką w kolorze niebieskim, co je wyróżniło na tle pozostałego tekstu (w kolorze szarym).
Na stronie internetowej Skarżonej znajdowały się dodatkowe informacje, wskazujące na odpłatność oferowanej usługi. ZO zwrócił uwagę, że informacje te znajdowały się poniżej ww. hasła, tj. w diclaimerze (niewielką czcionką) pod polem do wpisania numeru VIN oraz jeszcze niżej – w sekcji Q&A. Nadto obydwie ww. informacje akcentowały darmowy element usługi – disclaimer pod polem do wpisania numeru VIN zaczynał się do słów „za darmo”, zaś tekst w Q&A rozpoczynał się od części zawierającej sformułowanie „faktycznie za darmo”. Dodatkowo w obydwu fragmentach słowa „za darmo” zostały wyeksponowane poprzez użycie pogrubionej czcionki.
ZO podkreślił, że wszelkie ograniczenia powinny być przedstawione już na etapie głównego komunikatu reklamowego, a nie w innym miejscu strony internetowej lub po przejściu do kolejnego etapu interakcji użytkownika z przedsiębiorcą czy też w regulaminie usługi. Odnosi się to w szczególności do ceny, która jest szczególnie istotnym czynnikiem wyboru oferty. Komunikacja polegająca na eksponowaniu hasła o bezpłatności usługi przy jednoczesnym wskazywaniu rzeczywistych warunków korzystania z niej w dodatkowych materiałach może wywoływać błędne wyobrażenie o charakterze oferty.
ZO docenił szerokie wyjaśnienia złożone przez Skarżoną w toku postępowania co do podjętych przez nią działań mających na celu dopełnienie obowiązków informacyjnych względem konsumentów na stronie internetowej. Jednak, w ocenie ZO, formuła prezentowania oferty poprzez eksponowanie jej nieodpłatnego charakteru, podczas gdy w rzeczywistości główny element świadczonej przez przedsiębiorcę usługi (i jedocześnie trzon jego działalności) jest odpłatny, stanowi działanie nieuczciwe względem odbiorców.
W ocenie ZO tego typu praktyki wpisują się w szerszy kontekst podobnych działań na rynku i należy je ocenić jako nieetyczne. W przypadku niniejszej sprawy użycie sformułowania „za darmo” stanowi niejako przynętę, za którą konsument ma podążyć, aby ostatecznie zakupić raport. ZO nie podzielił argumentu Skarżonej, jakoby informacja udostępniana w ramach bezpłatnej usługi (sam fakt istnienia szkód) była dla odbiorcy na tyle wartościowa, aby budować wokół niej narrację opierającą się na bezpłatności.
ZO wskazał, że przekaz Skarżonej bazuje na emocjach konsumenta, który „zwabiony” reklamą prowadzony jest do oferty faktycznej usługi, którą świadczy Skarżona, tj. udostępniania płatnych raportów. Do wprowadzenia w błąd dochodzi na etapie przedkontraktowym, zaś rolą KER jest ocena potencjału wprowadzenia w błąd przeciętnego konsumenta. Już zatem sam fakt konieczności poszukiwania pełnej informacji przez konsumenta zachęconego nieuczciwą reklamą stanowi o wprowadzającym w błąd charakterze reklamy.
Z uwagi na specyfikę przekazu, jaką stanowi reklama, reklamodawca jest uprawniony do posługiwania się skrótem myślowym czy pewnym uproszczeniem. Niemniej może to czynić tak długo, jak wyobrażenie przeciętnego konsumenta o oferowanym produkcie czy usłudze nie ulega wypaczeniu. W przypadku skarżonej reklamy konsument był odbiorcą informacji, która była wprowadzająca w błąd. Co więcej, informacja ta odnosiła się do ceny, za więc jednego z najistotniejszych elementów oferty.
ZO wskazał, iż zgodnie z dobrymi obyczajami rynkowymi i zasadami odpowiedzialnej komunikacji, reklama powinna być sformułowana w sposób jednoznaczny, przejrzysty i zrozumiały. Niedopuszczalne jest stosowanie praktyk komunikacyjnych, które mogą wywołać dezorientację po stronie konsumenta, nawet jeśli szczegółowe informacje zostały formalnie zawarte w innym miejscu.
ZO zauważył, że tzw. marketing „z gwiazdką”, polegający na eksponowaniu zbyt uproszczonego lub uogólnionego przekazu głównego przy jednoczesnym wskazywaniu istotnych warunków oferty w przypisie lub poprzez odesłanie do innego miejsca, nie jest praktyką zgodną z zasadami etyki reklamy. Takie działanie może zostać uznane za nierzetelne, ponieważ podważa zaufanie konsumenta i może prowadzić do nieuzasadnionych decyzji zakupowych.
ZO podkreślił, że jego ocenie podlega skarżona reklama (komunikacja marketingowa kierowana do konsumenta), tj. sposób promowania usługi będącej przedmiotem oferty. Ocenie ZO nie podlega nie zaś usługa jako taka czy model biznesowy obrany przez Skarżoną. Ocena reklamy dokonywana jest z kolei ad casum, z uwzględnieniem okoliczności konkretnej sprawy, z chwili stosowania skarżonego przekazu oraz w zakresie określonym w skardze.
W związku w tym ZO stwierdził, że stosowany przez Skarżoną przekaz wprowadzał odbiorcę w błąd w zakresie rzeczywistej ceny usługi. Tym samym Zespół Orzekający dopatrzył się naruszenia art. 10 ust. 1 lit. b Kodeksu Etyki Reklamy.
Mając na względzie powyższe, Zespół Orzekający na podstawie art. 49 lit. c Regulaminu Rozpatrywania Skarg postanowił skargę uwzględnić.
Skarżona (dalej także: „Odwołująca”) wniosła odwołanie od Uchwały (dalej także: „Odwołanie”), wskazując, co następuje.
Działając w imieniu Motocontroler sp. z o.o. z siedzibą w Krakowie (ul. płk. Stanisława Dąbka 8/402, 30-732 Kraków, dla której akta rejestrowe prowadzi Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie XI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS: 0000932185, REGON: 520440363, NIP: 6793226824, dalej jako: Motocontroler), w zakresie udzielonego mi i przesłanego uprzednio pełnomocnictwa, zaskarżam w całości uchwałę Zespołu Orzekającego Komisji Etyki Reklamy i powyższej uchwale zarzucam:
1) przeprowadzenie postępowania w sposób całkowicie niedokładny oraz nierozpoznanie materiału dowodowego, co objawia się tym, że Przewodniczący ZO – uzasadniając ustnie podjętą uchwałę – pomylił zawartość strony Motocontroler z zawartością strony internetowej innej firmy, której sprawa była rozpatrywana tego samego dnia, bezpośrednio przed Motocontroler;
mówiąc wprost: Przewodniczący uzasadniając motywy rozstrzygnięcia wskazywał, że wynikają one z faktu, że na stronie internetowej Motocontroler znajduje się treść X i element Y – podczas gdy wspomniany element X i treść Y znajdują się na stronie innej firmy, której sprawa była rozpatrywana tego samego dnia, bezpośrednio przed Motocontroler;
Motocontroler niezwłocznie zwrócił na to uwagę Przewodniczącemu, lecz nie wywołało to żadnej refleksji Przewodniczącego;
Motocontroler zachęca Zespół Odwoławczy do wysłuchania nagrania rozprawy i fragmentu, w którym p. Rafał Wiewórski uzasadniał motywy podjęcia uchwały;
2) dokonanie przez Komisję dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodu ze zrzutów ekranów ze strony i przyjęcie – wbrew zasadom logicznego rozumowania i zasadom doświadczenia życiowego – że po uzyskaniu widocznego (nienapisanego drobną czcionką, lecz czcionką o rozmiarze 14) jednoznacznego komunikatu (znajdującego się nie w stopce strony, lecz w bezpośrednim sąsiedztwie panelu do wpisania numeru VIN) o następującej treści:
- a) „Sprawdź za darmo, czy auto, które chcesz kupić – miało jakąś szkodę”
- b) „Za darmo przeszukamy szkód samochodowych w Polsce, Europie oraz USA. Otrzymasz informację, czy została odnotowana jakaś szkoda. Zapłacisz tylko wtedy, gdy zechcesz zobaczyć szczegółowe informacje o szkodach”
przeciętny konsument zostaje wprowadzony w błąd, bowiem – po lekturze powyższego – w ocenie Zespołu Orzekającego, przeciętny konsument oczekuje, że otrzyma szczegółowe informacje o szkodach bez ponoszenia kosztów;
3) dokonanie przez Komisję dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodu ze zrzutów ekranów ze strony i przyjęcie – wbrew zasadom logicznego rozumowania i zasadom doświadczenia życiowego – że Motocontroler wprowadza konsumentów w błąd m.in. z powodu tego, że – w ocenie Zespołu – „wszelkie ograniczenia powinny być przedstawione już na etapie głównego komunikatu reklamowego, a nie w innym miejscu strony internetowej lub po przejściu do kolejnego etapu interakcji użytkownika z przedsiębiorcą czy też w regulaminie usługi ”, podczas gdy na stronie Motocontroler – na tej samej witrynie, tej samej strony, w tym samym miejscu, co główna informacja widoczny jest komunikat:
„Za darmo przeszukamy szkód samochodowych w Polsce, Europie oraz USA. Otrzymasz informację, czy została odnotowana jakaś szkoda. Zapłacisz tylko wtedy, gdy zechcesz zobaczyć szczegółowe informacje o szkodach”;
4) dokonanie przez Komisję dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodu ze zrzutów ekranów ze strony i przyjęcie, że Motocontroler „stosuje tzw. marketing <<z gwiazdką >>, polegający na eksponowaniu zbyt uproszczonego lub uogólnionego przekazu głównego przy jednoczesnym wskazywaniu istotnych warunków oferty w przypisie lub poprzez odesłanie do innego miejsca”, podczas gdy Motocontroler zawarł informacje o sposobie odpłatności na tej samej stronie, w bezpośrednim sąsiedztwie.
(…)
Mając na uwadze powyższe, wnoszę o:
uwzględnienie odwołania w całości i oddalenie skargi konsumenta.
Zespół Odwoławczy zważył, co następuje.
W pierwszej kolejności należy wskazać, że zgodnie z pkt 58 Regulaminu Rozpatrywania Skarg Strony mogą odwoływać się od uchwały Zespołu Orzekającego w terminie 10 dni od doręczenia uchwały. Podstawę odwołania mogą stanowić wyłącznie nowe fakty i dowody nieznane Zespołowi Orzekającemu w dacie podjęcia uchwały, od której strona wnosi odwołanie.
Po przeanalizowaniu nagrania z posiedzenia KER z dnia 3 grudnia 2025 roku, Zespół Odwoławczy uznał je za nowy dowód w sprawie, który stanowi jednocześnie podstawę Odwołania. Z treści nagrania wynika, że w ustnym uzasadnieniu motywów rozstrzygnięcia powołano się na elementy, które nie znajdowały się na stronie internetowej Odwołującej, lecz odnosiły się do innego podmiotu, którego sprawa była rozpatrywana tego samego dnia. Okoliczność ta pozwala na ocenę postępowania przez pryzmat podejrzenia Odwołującej, iż mogło dojść do omyłki w przypisaniu materiału dowodowego do sprawy Motocontroler.
Zespół Odwoławczy uznał, że powyższa okoliczność ma istotne znaczenie dla oceny prawidłowości postępowania dowodowego oraz ustaleń faktycznych stanowiących podstawę Uchwały. W sytuacji, gdy pojawia się uzasadnione podejrzenie omyłkowego przypisania dowodów do sprawy, zachodzi konieczność ponownej, wnikliwej analizy materiału sprawy z uwzględnieniem właściwych zrzutów ekranu i komunikatów pochodzących ze strony Skarżonej.
Zespół Odwoławczy uznał zarzuty Odwołującej za zasadne.
Dokonując oceny reklamy, Zespół Odwoławczy przyjął, zgodnie z art. 3 lit. h Kodeksu Etyki Reklamy, perspektywę przeciętnego konsumenta, który jest dostatecznie dobrze poinformowany, uważny i ostrożny, przy czym oceny dokonuje się z uwzględnieniem czynników społecznych, kulturowych i językowych oraz przynależności do ewentualnej szczególnej grupy odbiorców. W niniejszej sprawie odbiorcą reklamy jest osoba zainteresowana sprawdzeniem historii pojazdu przed jego zakupem. Jest to grupa niejednorodna, obejmująca osoby w różnym wieku, o różnym poziomie wiedzy i doświadczenia, jednak co do zasady świadome znaczenia informacji dotyczących przeszłości pojazdu i podejmujące decyzję zakupową w oparciu o racjonalne przesłanki. Jednocześnie przeciętny konsument nie jest specjalistą z zakresu motoryzacji ani marketingu i podlega oddziaływaniu przekazów reklamowych w umiarkowanym stopniu.
Zespół Odwoławczy stwierdził, że komunikaty znajdujące się na stronie Odwołującej, w tym sformułowania: „Sprawdź za darmo, czy auto, które chcesz kupić – miało jakąś szkodę” oraz „Za darmo przeszukamy szkód samochodowych w Polsce, Europie oraz USA. Otrzymasz informację, czy została odnotowana jakaś szkoda. Zapłacisz tylko wtedy, gdy zechcesz zobaczyć szczegółowe informacje o szkodach”, były umieszczone w bezpośrednim sąsiedztwie panelu do wpisania numeru VIN, a nie w innym miejscy strony – w stopce czy wyłącznie w regulaminie. Komunikaty te wprost rozróżniały zakres usługi bezpłatnej od usługi odpłatnej, wskazując, że bezpłatnie udostępniana jest informacja o fakcie wystąpienia szkody, natomiast szczegółowy raport podlega opłacie.
W ocenie Zespołu Odwoławczego przeciętny konsument, zapoznając się z całością ww. komunikatu, był w stanie zrozumieć, że bezpłatny element oferty dotyczy weryfikacji samego faktu istnienia szkód, a nie udostępnienia pełnego raportu. Nie można zatem przyjąć, że doszło do wprowadzenia w błąd w zakresie ceny lub charakteru usługi.
Zespół Orzekający podzielił także stanowiska ZO, jakoby w niniejszej sprawie miało miejsce stosowanie tzw. marketingu „z gwiazdką” polegającego na ukrywaniu istotnych warunków w przypisie, odległej części strony czy dedykowanym regulaminie usługi. Informacje o odpłatności znajdowały się w bezpośrednim sąsiedztwie głównego komunikatu – nad i pod panelem służącym wpisaniu numeru VIN.
W związku z powyższym należy stwierdzić, że stosowany przez Odwołującą przekaz nie wprowadzał odbiorcy w błąd w zakresie rzeczywistej ceny usługi. W związku z powyższym Zespół Odwoławczy nie dopatrzył się naruszenia art. 10 ust. 1 lit. b Kodeksu Etyki Reklamy i uznał skargę Skarżącego za niezasadną.
Mając to na uwadze, Zespół Odwoławczy na podstawie art. 64 lit. b Regulaminu Rozpatrywania Skarg uwzględnił Odwołanie w całości.
Zdania odrębne
Brak.
