Uchwała Nr ZO/103/25u z dnia 3 grudnia 2025 roku Zespołu Orzekającego w sprawie o sygn.: KER/206/25

Zespół Orzekający Komisji Etyki Reklamy, działającej przy Związku Stowarzyszeń Rada Reklamy, w składzie:

 

  • Justyna Dobraniecka – członkini
  • Maciej Lissowski członek
  • Rafał Wiewiórski – przewodniczący

na posiedzeniu w dniu 3 grudnia 2025 roku, po rozpatrzeniu skargi o sygnaturze akt KER/206/25 złożonej na podstawie pkt 12 Regulaminu Rozpatrywania Skarg przez konsumenta (dane w aktach sprawy) przeciwko Motocontroler sp. z o.o. z siedzibą w Krakowie w sprawie dotyczącej reklamy usługi sprawdzania historii pojazdu,

postanawia

 

skargę uwzględnić.

 

Uzasadnienie

 

W skardze skierowanej do Komisji Etyki Reklamy (dalej także: „KER”) konsument (dalej także: „Skarżący”) wskazał, że Motocontroler sp. z o.o. z siedzibą w Krakowie (dalej także: „Skarżona”) stosowała reklamę wprowadzającą w błąd.

 

Zgodnie ze skargą:

 

Historia pojazdu po VIN

Sprawdź za darmo czy auto, które chcesz kupić – miało jakąś szkodę

 

Chcąc sprawdzić swoje auto pod względem szkody, wszedłem na stronę https://historiaszkod.pl/, która oferowała „Sprawdź za darmo czy auto, które chcesz kupić – miało jakąś szkodę”, niestety po podaniu numeru VIN swojego pojazdu dostałem informację, że usługa nie jest darmowa, ale płatna, screen w załączniku. Uważam, że to nie jest uczciwe wobec ludzi, którzy chcą znaleźć informację, a strona sugeruje, że da to za darmo.

 

 

Przekaz został zakwalifikowany jako potencjalnie naruszający zasady etyki reklamy w zakresie wskazanym w art. 10 ust. 1 lit. b Kodeksu Etyki Reklamy.

 

Art. 10

  1. Ponadto reklamy nie mogą wprowadzać w błąd jej odbiorców, w szczególności w odniesieniu do:

[]

  1. b) wartości produktu i jego rzeczywistej ceny oraz warunków płatności, w szczególności takich jak sprzedaż ratalna, leasing, sprzedaż na kredyt, sprzedaż okazyjna;

[]

 

Skarżona, w odpowiedzi na zawiadomienie Związku Stowarzyszeń Rada Reklamy, przedstawiła stanowisko w sprawie w korespondencji z dnia 20 listopada 2025 r. i wyraziła wolę uczestnictwa w postępowaniu przed KER.

 

W odpowiedzi na skargę Skarżona wniosła o oddalenie skargi oraz przeprowadzenie dowodu z całości strony internetowej www.historiaszkod.pl.

 

Istotą usługi sprzedawanej przez Skarżoną na stronie internetowej jest to, że konsument może nieodpłatnie zweryfikować, podając numer VIN, czy dany pojazd miał wcześniej odnotowaną jakąkolwiek szkodę. W razie otrzymania informacji, że pojazd posiada szkodę, co stanowi darmowy element usługi, konsument może dobrowolnie i odpłatnie nabyć usługę polegającą na dostarczeniu przez Skarżoną szczegółowego raportu co do wykrytej szkody.

 

Skarżona wskazała na dwa warianty wyszukiwania samochodu. W pierwszym pojazd nie posiada odnotowanych szkód. Wówczas odbiorca otrzymuje komunikat o braku wykrytych szkód. W ocenie Skarżonej bezpłatne sprawdzenie historii niesie za sobą wartość, którą potencjalni kupujący samochód są zainteresowani. Gdy klient otrzymuje komunikat o braku szkód – usługa na tym się kończy.

 

W drugim wariancie wskazanym przez Skarżoną pojazd posiada odnotowana szkodę. W przypadku otrzymania komunikatu o znalezieniu szkód dla wyszukiwanego pojazdu potencjalny kupujący może zrezygnować z oferty sprzedawcy pojazdu. Skarżona oferuje możliwość zapoznania się ze szczegółami raportu w ramach płatnej usługi.

 

Skarżona wskazała, że dane do raportu są pozyskiwane od zewnętrznych dostawców komercyjnie. Skarżona podkreśliła, że nie wprowadza w błąd i postępuje zgodnie z ujawnionym na stronie komunikatem. Konsument może otrzymać darmową informację o odnotowanej historii szkodowej. Jeśli natomiast chce poznać szczegółowy raport lub zapoznać się z konkretną szkodą, może odpłatnie nabyć tę usługę.

 

Skarżona zaznaczyła, że nie sugeruje, że uzyskanie raportu jest nieodpłatne. W ocenie Skarżonej argumenty Skarżącego i przedstawione dowody są wybiórcze i stronnicze.

 

W centralnym miejscu strony internetowej, widnieje informacja o treści „Sprawdź za darmo czy auto, które chcesz kupić miało jakąś szkodę?”. Informacja ta wyraźnie wskazuje, że darmowa i nieodpłatna część usługi umożliwia weryfikację, czy dany pojazd miał jakąkolwiek szkodę. Informacja nie wskazuje, że konsument za darmo otrzyma szczegółowe wiadomości w zakresie tego jakie konkretnie szkody, o jakiej wartości i kiedy zostały wyrządzone. Udostępnienie takich szczegółowych i konkretnych informacji to istota sprzedawanej usługi.

 

Następnie pod polem, gdzie należy wpisać numer VIN pojazdu, znajduje się informacja, która wskazuje, że za darmo Skarżona przeszuka, czy została odnotowana jakaś szkoda, a zapłata nastąpi tylko wtedy, gdy odbiorca będzie chciał zobaczyć szczegółowe informacje o szkodach.

 

Dalej pod miejscem wpisania numeru VIN znajduje się kolejna, trzecia informacja opisująca zakres odpłatności i nieodpłatności usługi.

 

Nadto informacja o istocie usługi opisana jest także w regulaminie świadczenia usług na stronie Skarżonej.

 

Mając na względzie powyższe, Skarżona uznała skargę za bezzasadną i wniosła o jej oddalenie.

 

Obecni na posiedzeniu w dniu 3 grudnia 2025 roku przedstawiciele Skarżonej poparli przedstawione stanowisko w sprawie.

 

Zespół Orzekający ustalił, co następuje.

 

Materiał dowodowy zgromadzony w sprawie (zrzuty ekranu) wskazywał, że na stronie internetowej historiaszkod.pl znajdowało się hasło:

Historia pojazdu po VIN

oraz poniżej, mniejszą czcionką:

Sprawdź za darmo czy auto, które chcesz kupić – miało jakąś szkodę.

 

Bezpośrednio pod polem, gdzie należy wpisać numer VIN pojazdu, znajdowała się informacja:

Za darmo przeszukamy szkody samochodowych w Polsce, Europie oraz USA.

Otrzymasz informację, czy została odnotowana jakaś szkoda. Zapłacisz tylko wtedy, gdy zechcesz zobaczyć szczegółowe informacje o szkodach.

 

Poniżej znajdowała się informacja:

[symbol pieniędzy] Jest darmowa

Czym różni się historia pojazdu po VIN od tradycyjnego rozkodowania VIN?

W naszym przypadku możesz faktycznie za darmo sprawdzić pojazd po VIN i dowiedzieć się, czy była odnotowana jakaś szkoda.

 

Po wprowadzeniu przez użytkownika numeru VIN i naciśnięciu przycisku „Sprawdzam historię pojazdu”, następowało przekierowanie do dedykowanej podstrony.

 

W sytuacji, gdy dany pojazd nie posiadał odnotowanych szkód, konsument otrzymywał informację:

Raport Historii Szkód

Czym jest raport Historii Szkód?

W raporcie Historii Szkód nie wykryto szkód dla tego pojazdu

 

Gdy dany pojazd posiadał odnotowane szkody, konsument otrzymywał informację:

Uwaga!

Pojazd z odnotowanymi szkodami

Poniżej wyszczególniliśmy najlepsze raporty, które umożliwią Ci analizę stanu pojazdu bez wychodzenia z domu.

Wskazana została także ilość raportów dostępnych dla pojazdu.

 

Poniżej znajdowała się propozycja:

NAJKORZYSTNIESZY WYBÓR

Raport Historii Szkód

59,99 PLN w tym VAT

 

Poniżej znajdowała się także informacja, że raport zawiera informacje o szkodach pojazdu: wartościach szkód jakie przeszedł pojazd; datach wystąpienia incydentów i ich chronologii; czy zaraportowano szkodę całkowitą; czy stały zaraportowane przebiegi; czy zostały zaraportowane miejsca uszkodzeń; informacje o krajach w których wystąpiły szkody.

 

Po prawej stronie komunikatu znajdowała się okno płatności (PayU, MasterCard, VISA).

 

Data emisji reklamy została wskazana przez Skarżącego na dzień 9 października 2025 r.

 

Zespół Orzekający zważył, co następuje.

 

W ocenie Zespołu Orzekającego (dalej także: „ZO”) skarżony przekaz narusza zasady etyki wyrażone w Kodeksie Etyki Reklamy.

 

Należy mieć na uwadze, iż ocena reklamy winna być dokonywana z perspektywy odbiorcy reklamy, jakim jest przeciętny konsument. Przeciętnym konsumentem jest konsument, który jest dostatecznie dobrze poinformowany, uważny i ostrożny; oceny dokonuje się z uwzględnieniem czynników społecznych, kulturowych, językowych i przynależności danego konsumenta do szczególnej grupy konsumentów, przez którą rozumie się dającą się jednoznacznie zidentyfikować grupę konsumentów, szczególnie podatną na oddziaływanie reklamy lub na produkt, którego reklama dotyczy, ze względu na szczególne cechy, takie jak wiek, niepełnosprawność fizyczna lub umysłowa (art. 3 lit. h Kodeksu Etyki Reklamy).

 

W zawisłej przed KER sprawie modelem przeciętnego konsumenta – odbiorcą skarżonej reklamy jest osoba zainteresowana sprawdzeniem historii pojazdu. Jest to niejednorodna grupa, składająca się z osób w różnym wieku, wykształceniu, miejscu zamieszkania i doświadczeniu życiowym. Należy zatem przyjąć, że przeciętnym konsumentem w niniejszej sprawie jest konsument, który jest świadomy przekazywanych mu treści. Jednocześnie jednak nie jest specjalistą w dziedzinie motoryzacji, sprzedaży i marketingu, a na sugestię przekazów reklamowych jest podatny w sposób umiarkowany.

W ocenie Zespołu Orzekającego skarżony przekaz został wykonany z uchybieniem należytej staranności i wprowadzał odbiorcę w błąd. W komunikacie widocznym na stronie głównej znajdowało się hasło: „Historia pojazdu po VIN” oraz wyjaśnienie: „Sprawdź za darmo czy auto, które chcesz kupić – miało jakąś szkodę”. Zdaniem ZO wskazana informacja budowała u przeciętnego konsumenta uzasadnione oczekiwanie, że otrzyma on informacje dotyczące pełnej historii pojazdu bez ponoszenia kosztów. Tymczasem, po podaniu numeru VIN, użytkownik otrzymywał jedynie informację, czy pojazd posiada odnotowane szkody oraz – w przypadku zaistnienia szkód – informację, że pełny raport (czyli faktyczna historia pojazdu) jest płatny.

 

Po pierwsze należy podkreślić, że przeciętny konsument, odczytując najbardziej wyeksponowane hasło reklamowe, tj. „Historia pojazdu po VIN”, oczekuje dostępu do wszystkich istotnych informacji o przeszłości pojazdu w postaci szkód (zgodnie też z samą nazwą strony internetowej Skarżonej: historiaszkod.pl).

 

Nie koryguje tego wrażenia zawarcie pod ww. hasłem informacji „Sprawdź za darmo czy auto, które chcesz kupić – miało jakąś szkodę”. Konsument skupi swoją uwagę w pierwszej kolejności na słowach „za darmo”, które to sformułowanie (obok „gratis” ) jest najbardziej nośnym i wpływającym na postrzeganie oferty przez konsumentów chwytem neuromarketingowym. Dalsza część zdania „czy auto (…) miało jakąś szkodę” jest rozumiane przez konsumentów jako udostępnienie pełniej informacji o szkodach, nie zaś jedynie o tym, czy miały one miejsce. Zgodnie z doświadczeniem życiowym należy bowiem stwierdzić, że konsument nie traktuje dostarczenia informacji jedynie o fakcie istnienia szkód pojazdu jako odrębnej usługi (czy to płatnej czy bezpłatnej). Dodatkowo należy zwrócić uwagę, że słowa „za darmo” i „miało jakąś szkodę” były napisane czcionką w kolorze niebieskim, co je wyróżniało na tle pozostałego tekstu (w kolorze szarym).

 

W istocie na stronie internetowej Skarżonej znajdowały się dodatkowe informacje, wskazujące na odpłatność oferowanej usługi. Należy jednak zwrócić uwagę, że informacje te znajdowały się poniżej ww. hasła, tj. w diclaimerze (niewielką czcionką) pod polem do wpisania numeru VIN oraz jeszcze niżej – w sekcji Q&A. Nadto obydwie ww. informacje akcentowały darmowy element usługi – disclaimer pod polem do wpisania numeru VIN zaczynał się do słów „za darmo”, zaś tekst w Q&A rozpoczynał się od części zawierającej sformułowanie „faktycznie za darmo”. Dodatkowo w obydwu fragmentach słowa „za darmo” zostały wyeksponowane poprzez użycie pogrubionej czcionki.

 

Niezależnie jednak nawet od powyższego ZO podkreśla, że wszelkie ograniczenia powinny być przedstawione już na etapie głównego komunikatu reklamowego, a nie w innym miejscu strony internetowej lub po przejściu do kolejnego etapu interakcji użytkownika z przedsiębiorcą czy też w regulaminie usługi. Odnosi się to w szczególności do ceny, która jest szczególnie istotnym czynnikiem wyboru oferty. Komunikacja polegająca na eksponowaniu hasła o bezpłatności usługi przy jednoczesnym wskazywaniu rzeczywistych warunków korzystania z niej w dodatkowych materiałach może wywoływać błędne wyobrażenie o charakterze oferty.

ZO docenia szerokie wyjaśnienia złożone przez Skarżoną w toku postępowania co do podjętych przez nią działań mających na celu dopełnienie obowiązków informacyjnych względem konsumentów na stronie internetowej. Jednak, w ocenie ZO, formuła prezentowania oferty poprzez eksponowanie jej nieodpłatnego charakteru, podczas gdy w rzeczywistości główny element świadczonej przez przedsiębiorcę usługi (i jedocześnie trzon jego działalności) jest odpłatny, stanowi działanie nieuczciwe względem odbiorców.

 

Tego typu praktyki wpisują się w szerszy kontekst podobnych działań na rynku i należy je ocenić jako nieetyczne. W przypadku niniejszej sprawy użycie sformułowania „za darmo” stanowi niejako przynętę, za którą konsument ma podążyć, aby ostatecznie zakupić raport. ZO nie podziela argumentu Skarżonej, jakoby informacja udostępniana w ramach bezpłatnej usługi (sam fakt istnienia szkód) była dla odbiorcy na tyle wartościowa, aby budować wokół niej narrację opierającą się na bezpłatności. Przekaz Skarżonej bazuje na emocjach konsumenta, który „zwabiony” reklamą prowadzony jest do oferty faktycznej usługi, którą świadczy Skarżona, tj. udostępniania płatnych raportów.

Należy wyjaśnić, że w przypadku reklamy do wprowadzenia w błąd dochodzi na etapie przedkontraktowym, zaś rolą KER jest ocena potencjału wprowadzenia w błąd przeciętnego konsumenta. Już zatem sam fakt konieczności poszukiwania pełnej informacji przez konsumenta zachęconego nieuczciwą reklamą stanowi o wprowadzającym w błąd charakterze reklamy.

Z uwagi na specyfikę przekazu, jaką stanowi reklama, reklamodawca jest uprawniony do posługiwania się skrótem myślowym czy pewnym uproszczeniem. Niemniej może to czynić tak długo, jak wyobrażenie przeciętnego konsumenta o oferowanym produkcie czy usłudze nie ulega wypaczeniu. W przypadku skarżonej reklamy konsument był odbiorcą informacji, która była wprowadzająca w błąd. Co więcej, informacja ta odnosiła się do ceny, za więc jednego z najistotniejszych elementów oferty. 

ZO wskazuje, iż zgodnie z dobrymi obyczajami rynkowymi i zasadami odpowiedzialnej komunikacji, reklama powinna być sformułowana w sposób jednoznaczny, przejrzysty i zrozumiały. Niedopuszczalne jest stosowanie praktyk komunikacyjnych, które mogą wywołać dezorientację po stronie konsumenta, nawet jeśli szczegółowe informacje zostały formalnie zawarte w innym miejscu.

 

ZO zauważa, że tzw. marketing „z gwiazdką”, polegający na eksponowaniu zbyt uproszczonego lub uogólnionego przekazu głównego przy jednoczesnym wskazywaniu istotnych warunków oferty w przypisie lub poprzez odesłanie do innego miejsca, nie jest praktyką zgodną z zasadami etyki reklamy. Takie działanie może zostać uznane za nierzetelne, ponieważ podważa zaufanie konsumenta i może prowadzić do nieuzasadnionych decyzji zakupowych.

 

ZO podkreśla, że jego ocenie podlega skarżona reklama (komunikacja marketingowa kierowana do konsumenta), tj. sposób promowania usługi będącej przedmiotem oferty. Ocenie ZO nie podlega nie zaś usługa jako taka czy model biznesowy obrany przez Skarżoną. Ocena reklamy dokonywana jest z kolei ad casum, z uwzględnieniem okoliczności konkretnej sprawy, z chwili stosowania skarżonego przekazu oraz w zakresie określonym w skardze.

 

Należy stwierdzić, że stosowany przez Skarżoną przekaz wprowadzał odbiorcę w błąd w zakresie rzeczywistej ceny usługi. W związku z powyższym Zespół Orzekający dopatrzył się naruszenia art. 10 ust. 1 lit. b Kodeksu Etyki Reklamy.

 

Mając na względzie powyższe, Zespół Orzekający, na podstawie art. 49 lit. c Regulaminu Rozpatrywania Skarg, postanowił skargę uwzględnić.

 

Zdania odrębne

 

Brak.

 

Zgodnie z pkt. 58 Regulaminu Rozpatrywania Skarg, Strony mogą odwoływać się od Uchwały Zespołu Orzekającego w terminie dziesięciu dni od doręczenia Uchwały. Podstawę odwołania mogą stanowić wyłącznie nowe fakty i dowody nieznane Zespołowi Orzekającemu w dacie podjęcia Uchwały, od której Strona wnosi odwołanie.